Bombardowanie było niespodziewane, ludzie zlekceważyli alarm - Daniela Ponikowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Polacy nie spodziewali się wybuchu wojny. Kiedy był pierwszy nalot, to powiedzieli: „Hitler wypowiedział wojnę”. Koło nas nie było tych bomb, tylko gdzieś tam na Krakowskim bombardowali. Pierwsze bombardowanie w Lublinie takie największe to było 11 maja. Tak zbombardowali ulicę Targową, bo trafiali na Zamek, ale nie mogli trafić, a te odłamki kaleczyły ludzi, którzy uciekali. Wtedy około trzysta osób było zabitych, karetki ze szpitala im. Bożego Jana jeździły i zabierały tych ludzi. My uciekliśmy, bo pierwsze bombardowanie było tak niespodziewane. Wcześniej dawali ogłoszenie, że jest alarm, żeby schodzić do piwnicy. Ale ludzie zlekceważyli to sobie, bo najpierw ogłaszali alarm, a później go odwoływali i tak było prawie codziennie. Ale wtedy właśnie było to bombardowanie. Okna wszystkie były wytłuczone, z tego...
CZYTAJ DALEJ