Mieszkanie na Kalinowszczyźnie - Halina Niedźwiadek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W 1955 roku zamieszkałam na Kalinowszczyźnie na ulicy Siennej 7. Domu w którym mieszkałam już w tej chwili nie ma. W mieszkaniu był piec i nim ogrzewało się cały dom, na nim się też gotowało. Warunki nie były tam najlepsze wiec starałam się o inne mieszkanie i po wielu latach dostałam przydział na ulicy Lwowskiej, to było chyba w 1966 roku. W mieszkaniu nie było wody, trzeba było chodzić do studni, która do dziś dzień istnieje, stoi niedaleko kirkuta. Pod tą studnią robiło się też pranie, woda była taka zimna, że aż ręce drętwiały. Na Kalinowszczyźnie była winiarnia, chociaż nie za bardzo ją pamiętam. Była też kaszarnia i piekarnia u Deneka - on był dobrym człowiekiem, nawet rozdawał chleb biednym ludziom. Przed świętami jak upiekł chleb, a piec był jeszcze gorący to pozwalał kobietom przychodzić i korzystać z...
CZYTAJ DALEJ