W dzieciństwie bardzo lubiłam owoce - Halina Niedźwiadek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Kiedy zostałam przez jakiś czas praktycznie sama, nie wiem do dzisiaj kto, ale ktoś postarał się o obiady dla mnie w ochronce dla dzieci. Chodziłam tam na posiłki, dożywiali mnie w ten sposób i udało mi się przetrwać. Koło domu w którym się wychowywałam było mnóstwo słoneczników, kiedyś urwałam sobie jeden bo bardzo je lubiłam. Później miałam z tego powodu mnóstwo nieprzyjemności. Pamiętam również że w skrzyniach stały zawsze jabłka antonówki, ale nie można było się do nich nijak dobrać, nawet nożem próbowałam przez te skrzynki po kawałku kroić i wyciągać. To takie niby śmieszne historie, ale jednocześnie przykre, bo dzieci bardzo lubią owoce, ja bardzo lubię, a nawet nie mogłam nic zjeść....
CZYTAJ DALEJ