Rosyjski żołnierz przyjeżdżał na koniu - Halina Niedźwiadek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W Nałęczowie miałam takie swoje miejsce, w którym bardzo lubiłam przebywać – to była górka w sadzie u sąsiadów, często tam przychodziłam. Przez pewien czas obserwowałam rosyjskiego żołnierza, który regularnie przejeżdżał koniem w pobliżu tej górki. To było już po ustąpieniu Niemców. Zawsze kiedy przejeżdżał wołał mnie do siebie, próbował mnie zwabić. Ja wiedziałam że może stać mi się krzywda. Byłam wtedy jeszcze młodą dziewczynką, ale swój rozum miałam i nie dałam się namówić. Przejeżdżał tamtędy kilka razy i zawsze próbował mnie skusić. Którymś razem, gdy przejeżdżał, jak tylko usłyszałam odgłos końskich kopyt, to szybko zaczęłam uciekać. On zobaczył że uciekam i zaczął do mnie strzelać. Jakoś udało mi się uciekać miedzy drzewami, a później między budynkami na tyle sprawnie, że nie trafił mnie. To...
CZYTAJ DALEJ