Szkoła - Halina Niedźwiadek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Do szkoły podstawowej chodziłam na tzw. „Jabłuszko” – to taka górka na końcu Nałęczowa, tam była szkoła. Dyrektorem był pan Chodorowski, bardzo miły i sympatyczny człowiek, pilnował żebyśmy się uczyli i żeby nasza nauka nie poszła na marne. Uczył nas – muzyki, geografii i innych przedmiotów. Sale lekcyjne były stare, zniszczone, wychodek był na zewnątrz. Często w szkole było zimno, ławki były zniszczone, obskurne. Miałam też taką śmieszną sytuację na jednej z pierwszych lekcji u pani profesor Głowińskiej – siedziałam wtedy w pierwszej ławce i pani profesor nagle zaskoczyła mnie jakimś pytaniem. Ja wstałam i odpowiedziałam wszystko idealnie, ona była trochę zaskoczona, ale od tej pory już mnie nie pytała, bo myślała że ja jestem ciągle przygotowana i że się uczę. To nie prawda że byłam...
CZYTAJ DALEJ