Dzieciństwo - Baruch Becher - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Urodziłem się w domu moich dziadków ze strony matki – w rodzinie Frydmanów. Przez pół roku chodziłem do szkoły Tarbut - to było wspaniałe pół roku, potem z mamą wyemigrowaliśmy do Palestyny. Wyjechałem jako dziecko, miałem sześć lat. To co pamiętam z Lublina to chodzenie z moim dziadkiem ze strony mamy do Jesziwy Chachmej Lublin, która już wtedy, w 1929 roku, była budowana. Mój ojciec był członkiem organizacji syjonistycznej i wyjechał do Izraela w 1925. Pochodził z bardzo religijnego domu, jego rodzice byli bardzo religijni. On sam też był ortodoksyjny, kiedy mieszkał w Polsce. Kiedy wyjechał do Palestyny stał się zupełnie niereligijny. Moi dziadkowie ze strony ojca mieli sklep na Lubartowskiej z wyrobami skórzanymi:...
CZYTAJ DALEJ