Zwyczaje pogrzebowe - Czesław Maj - fragment relacji świadka historii [TEKST]
No cóż, to kiedyś jeśli chodzi o ubieranie grobów. To dzisiaj, to to wszystko przepych jest, a kiedyś to było poszło się tam, poprawiło, bo to groby wszystko ziemne były, te, gliniane, i poprawiło się tam troche. Przyniosło się mchu, z lasu, albo kasz, kasztanów to krzyżyki się robiło. I tyle było. A później to na dzie, na… na Wszystkich Świętych to przyniosło się tam parę świeczek, wsadziło, w to ziemie. I tyle, tyle było. […] wtedy to zmarły leżał w domu. To było do chwili wyprowadzenia, to ludzie schodzili się i wieczorami, tam ze dwa wieczory modlili się, różaniec odmawiali, śpiewali tam pieśni jakie, te, postne. Aaa tak, no to cóż. Przyszedł pogrzeb, to wynieśli umarłego na wóz. Zawieźli do kościoła. Odprawiło się. Później znowu, jak ludzie byli to wynieśli do, do grobu, to grób był wykopany ziemny. Przysypali ziemią. I...
CZYTAJ DALEJ