Wróżbita przepowiedział wojnę - Czesław Maj - fragment relacji świadka historii [TEKST]
To pamiętam, taki wróżbita przyszedł w trzydziestym dziewiątym roku, piętnast yyy dziesiątego maja w uroczystość świętego Izydora, oddawaliśmy się to, to przed wojną już blisko. Oddawaliśmy się do kościoła iść, ale on przyszedł i usiadł, zmęczony był. „A już – mówi – idę daleką drogo tako”. Ale ojciec, a wtedy nie wolno było mówić, że Polska nie zwycięży; że Polska niesilna; że tego. Wszyscy, każdy wróg będzie pobity, jak tylko zacznie się wojna, bo taka była pro, proka, propaganda wtedy. No i wtedy on przyszedł i łojciec zaczyna, że: - „Co tam panie słychać?”. Przecież nie było ani radia, ani gazet, ani niczego. „Co tam słychać w świecie gdzie?”. „Noo – mówi – co słychać. Tu dopiero będzie słychać”. Ano tu to. „Jak tam – mówi ojciec – tam na granicy gdzieś Niemcy strzelają naszych już tych – żołnierzy, to?”. „A noo – mówi – tak bywa,...
CZYTAJ DALEJ