Szczurołap - Czesław Maj - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[…] był znowuż taki przypadek, jak między Uniszowicami a Motyczem był młyn. Yyy taki Kulig Michał miał, kulawy był trochę na jedną noge, po powstaniu, to on to pobudował ten młyn. Ale po sześćdziesiątym trzecim roku to okropna zaraza, plaga szczurów się zagnieździła tu w Motyczu. Że te szczury zjadały wszystko, gdzie co było - zborze, słomę. I, i on… zaraz… i, i w, we młynie też ich pełno było, za, bili ich, tego – nic nie pomagało, taka plaga była. Ale przyszedł jakiś gość, też taki owcarz. I ten młynarz Kulig zawołał go do mieszkania, coś tam porozmawiały, porozmawiali i później on mówi: „Chodźcie, coś się zrobi teraz”. I wyjął taką piszczałkę, fujarecke miał za cholewą i zaczął grać. Jakąś melodię, że tam ludzi było we młynie, to powiedział: „Nie wolno wyglądać nikomu”. To tam jeden chłopak taki młody sty,...
CZYTAJ DALEJ