Diabeł i Wojciech - Czesław Maj - fragment relacji świadka historii [TEKST]
No, to było tak – ojciec opowiadał mi - Szcześniak Wojciech nazywał się, był na w... na wojnie siedem lat... jak car wojował z japońcem... to tysiąc dziewięćset trzeci rok gdzieś był. I on wrócił po siedmiu latach, ale... jakiś się zrobił odmieniec. Do kościoła nie chodził... co tam zarobił na pańszczyźnie to przepijał zaraz. No i kobieta tam płakała, że niech, żeby się odmienił, żeby to, on wszystko jedno robił co, co chciał. I raz był w karczmie – tam… co jest kapliczka koło remizy to tam karczma była – był w karczmie i... tam podpił sobie... i to było w, w piątek, ale to było w listopadzie, ciemna noc i potem ten Żyd Bencyna mówi: „No, zabierajcie sie Wojciechu bo ja, tu szabas zachodzi, to nie wolno tutaj siedzieć w karczmie”. No i on wyszedł. Ale wyszedł, u, uszedł kilka kroków poczuł, że ktoś idzie za nim. No to stanął. To i to stanęło. No to...
CZYTAJ DALEJ