Czarownica - Czesław Maj - fragment relacji świadka historii [TEKST]
To dzieci straszyły, że południca była i łona przychodziła na ugór, gdzie krowy się pasły, to yyy to się paliło zawsze ognisko. Tam te, łajna krowskie się zbierało, to jakie patyki tam, trawy suche, ognisko się paliło, to trzeba było, jak się na wieczór już krowy zganiało z pola, to przeżegnać trzy razy, patykiem. To już czarow, ta, czarownica ta nie miała przystępu do tego ognia....
CZYTAJ DALEJ