Atmosfera polityczna po wojnie w Lublinie - Witold Kleiner - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Strasznie mi trudno opowiedzieć. Po wojnie myśmy wszyscy uważali, że trzeba zachować polskiego ducha. Nie możemy dać się zrusyfikować. Nie wiem czy w Lublinie zrodziło się to hasło, które ja jeszcze w Krakowie powtarzałem: Socjalizm tak, Rosja nie. Mogło ono powstać przy okazji wydarzeń bydgoskich czy jakiś innych. Jak byłem zastępcą dyrektora do spraw dydaktycznych i coś musiałem studentom powiedzieć, wtedy właśnie używałem tego zwrotu: Socjalizm tak, Rosja nie. Ludzie wiedzieli, że pewna grupa sprawuje władzę. Myśmy od początku wiedzieli, że istnieje grupa dzierżąca władzę, i że trzeba sobie z nią jakoś współżycie ułożyć. Można się jej nie podporządkowywać, ale także nie można jej zanadto drażnić. Wiezienie na zamku w Lublinie wpływało na nastroje w mieście swoim istnieniem....
CZYTAJ DALEJ