UMCS - Witold Kleiner - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Najlepszy był egzamin wstępny, gdzie trzeba było się wypowiedzieć na temat tego, czy mają być różne partie czy jedna partia. Oczywiście ja wygłaszałem pogląd, że powinna być opozycja. Kiedy jest tylko jedna partia to się bardzo łatwo degeneruje i trzeba by ktoś w sejmie zajmował stanowisko krytyczne. Nie zabito mnie za tę wypowiedź i egzamin wstępny mi zaliczono. Wydaje mi się, że zaraz po wojnie atmosfera na UMCS była bardzo dobra. Wszyscy bardzo chcieli się uczyć i profesorów bardzo szanowali. Władzy nie udało się zasiać jakiejś niechęci między studentami UMCS-u a studentami KUL-u. Cały czas to była ta sama brać studencka. UMCS zazdrościło KUL-owi, że kulowcy mają swoje czapki, białe z amarantem, a my z UMCS-u nic...
CZYTAJ DALEJ