Napisałam potem taką wielką epistołę - Małgorzata Gnot - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[Był rok] '77. Mój pierwszy tekst dotyczył występów Teatru Osterwy w Brześciu. Teatr wyjeżdżał wtedy na gościnne występy do Brześcia. Była wtedy taka wymiana teatrów. No był to tekst oczywiście niesłychanie pozytywny i nawet nie mogę powiedzieć, że pisałam go wbrew sobie, ponieważ przekonałam się, że ten Teatr lubelski, który tak trochę zaniedbywałam, bo zawsze wolałam [jeździć] do Narodowego, do Teatru Ostróda, Teatru na Woli - miałam swoje ulubione teatry - że ten Teatr [im. Osterwy] wcale nie jest zły. Jest oczywiście mniej odkrywczy. Jest bardziej zachowawczy, ale jest to teatr na poziomie, więc oni tam [w Brześciu] zagrali chyba cztery czy pięć spektakli. Ja to wszystko z nimi obejrzałam. Ten teatr w Brześciu był bardzo ładny, taki stary, podobny troszeczkę do naszego, więc w sumie ten pierwszy wyjazd był zachęcający. No i napisałam potem taką...
CZYTAJ DALEJ