Marzyłam o tej mojej reżyserii - Małgorzata Gnot - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[Na studiach] ja z taką małpią przekorą absolutnie się nie garnęłam do dziennikarstwa. I tak jak patrzyłam właśnie na moich kolegów z polonistyki, którzy tam na uszach stawali, żeby coś im wydrukowali, to dla mnie to nie było żadną atrakcją. Ja marzyłam o tej mojej reżyserii. Jeżeli w ogóle podejmowałam, to jakieś nieśmiałe próby literackie, bo wtedy zdając na reżyserię, trzeba było mieć tak zwany dorobek artystyczny. Albo trzeba było malować obrazy albo trzeba było coś pisać. Trzeba było się wylegitymować jakimiś konkretnymi osiągnięciami. Ja ich oczywiście nie miałam, w związku z tym te moje jakieś tam bardzo nieśmiałe próby literackie, ja wiedziałam, że to jest za mało i między innymi dlatego poszłam na ten staż do tego „Sztandaru [Ludu]”, bo pomyślałam sobie: „No dam sobie rok, może coś nazbieram”, ale miałam święte przekonanie, że ja będę zdawać na tą...
CZYTAJ DALEJ