To był dla nich dramat - Małgorzata Gnot - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja przeszłam [ze „Sztandaru Ludu”] do „Kuriera [Lubelskiego]” za karę. Bo my założyliśmy w dziesięć osób w partyjnej gazecie „Sztandar Ludu” koło „Solidarności”. To był dla nich dramat. Wtedy jeszcze był ten gmach [siedziba „Sztandaru”] na Alejach Racławickich, który był ostoją [lubelskiego PZPR], a tu nagle plakaty „Solidarności”, tablica „Solidarności” i my z tymi znaczkami maszerujący przed towarzyszami. No po prostu był to dla nich koniec świata. Jak nastał stan wojenny, to już nas pierwszego dnia nawet nie wpuścili za próg, tylko wypuszczono nas od razu na tzw. „urlopy”. I za karę zostałam przeniesiona do „Kuriera”, czyli do gazety niepartyjnej i to też tylko i wyłącznie, dlatego że – no zadecydowało nazwisko [„Gnot”], że jakoś tam nie chciano być może całkowicie mnie wyrzucić....
CZYTAJ DALEJ