Po powrocie ze Stanów osiadłem na Czechowie. Czechów dawniej i dziś - Daniel Marszałek -fragment relacji świadka historii [ TEKST]
komunikacja miejska w Lublinie Po powrocie ze Stanów osiadłem na Czechowie. Czechów dawniej i dziś. Jak wróciłem ze Stanów, miałem pieniądze nie chwaląc się, wystąpiłem o zamianie mieszkania, bo miałem już wtedy czworo dzieci. Mama ze mną była u prezydenta, on mnie bardzo dobrze znał, poszedł mi na rękę, że tak się wyrażę, zadzwonił do prezesa spółdzielni, żeby złożyć dokumenty. Złożyłem do prezesa dokumenty i dali mi mieszkanie tu na Czechowie najpierw na parterze cztery pokoje. Poszedłem o spółdzielni, bo przychodziła taka pani i mówiła: „Niech pan tego nie bierze, bo jest lepsze mieszkanie. Na siódmym piętrze”. Wróciłem się załatwiać te sprawy, było ciężko, nie chciała się zgodzić główna księgowa, ale tak ją zamąciłem, że w końcu się zgodziła....
CZYTAJ DALEJ