Ingerencja rządu w życie zwykłych ludzi - Józef Sadurski - relacja świadka historii [TEKST]
Chcieliśmy być wiernymi naśladowcami wszystkiego, co jest w Związku Radzieckim. Pamiętam słuchałem wtedy audycji z Zachodu, co było napiętnowane zresztą, że zbiera się Komitet Centralny, żeby ustalić skład ruskich pierogów, to śmieszne się wydaje, ale tak było. Nasi nie chcieli być gorsi, więc jak tam był Komitet Centralny, to i u nas. Ten formalny śmietnik był na porządku dziennym, to był absurd, żeby jakieś władze wojewódzkie zajmowały się takimi rzeczami. W Urzędzie Wojewódzkim jest marszałek, wydział rolny, później jest Urząd Powiatowy i znowu wydział roli i tak dalej. Jest Komitet Wojewódzki Partii i znowu to samo. Tymi samymi sprawami zajmowało się dziesięciu. Nie potrafię tego pojąć, ale spotykam ludzi, którzy do dziś dnia chwalą się z jaką przyjemnością mordowali żołnierzy Armii Krajowej. Wielu ludzi, to nie jest żadna przesada,...
CZYTAJ DALEJ