Byłem bezpodstawnie aresztowany - Józef Sadurski - relacja świadka historii [TEKST]
Są ludzie, którzy wtedy będąc czy w milicji, czy Urzędzie Bezpieczeństwa uważali, że spełniali święty obowiązek wobec ojczyzny, dla nich była to wspaniała rzecz, świętość. Nie potrafię powiedzieć, jaki procent ludzi się z nimi zgadzał. Kilka lat temu ktoś nagrał taki film, że matka była związana z Urzędem Bezpieczeństwa i matka dowiedziała się, że syn robi nie to, co trzeba, i własnego syna wydała, źle skończył ten syn. Były sytuacje gdzie ta milicja była potrzebna, jak były jakieś rozróby w nocy, ale tego było dużo mniej niż dzisiaj. Natomiast jeśli milicja brała udział w wyrzucaniu ludzi z mieszkań, to już było odbieranie zdecydowanie negatywnie. Spośród wszystkich służb, Urząd Bezpieczeństwa był zawsze najwyżej w hierarchii. Milicjant dla oficera z UB to był śmieć. Faktycznie oni nie byli niczym zagrożeni, robili co chcieli, z kim chcieli bez żadnych dowodów aresztowali, zamykali....
CZYTAJ DALEJ