Bawiliśmy się tak jak wszyscy – obozy, sylwester, wieczorki taneczne - Józef Sadurski - relacja świadka historii [TEKST]
W Lublinie jak i w innych miastach były budki z piwem. To było coś szokującego, co moim zdaniem kompromitowało nas w świecie. Stały kolejki ochlapusów po piwo, a później chodzili sikać tuż obok tych budek. Mało tego, to piwo było nieświeże, nie wiem, dlaczego tak robiono, bo przecież nie było drogie, a mimo to jak nie sprzedał właściciel beczki, to nowej nie dostał. Jeżeli chodzi o różne obozy młodzieżowe, to one miały niewątpliwie akcenty polityczne, ale młodzieży się to podobało. Zjazdy były robione w górach, tamtym ludziom nic nie brakowało. Ja przez przypadek załapałem się na taki zjazd, uciekliśmy z niego, ale co pojedliśmy to pojedliśmy, bo mieli bardzo dobre wyżywienie. Różne organizacje młodzieżowe związane z lewicą miały możliwość wręcz luksusowych wczasów....
CZYTAJ DALEJ