Trzynastego grudnia w nocy czołgi wyjechały na ulicę - Józef Sadurski - relacja świadka historii [TEKST]
Nie mam pretensji do pana Jaruzelskiego, że wprowadził stan wojenny, bo to był taki szał tych strajków, że coś z tym trzeba było zrobić. Natomiast mam do niego żal o to, że praktycznie stan wojenny przedłużył o dziesięć lat. Społeczeństwo było podzielone, jedni się ustosunkowali do tego wrogo, ale ludzie tym żołnierzom nosili zupę, kanapki, bo było przecież zimno. Nie wszyscy do tego podchodzili negatywnie. Jedni oczekiwali, że nareszcie będzie spokój, jakiś ład nastanie, bo tego bałaganu po prostu mieliśmy wszyscy dosyć. Tylko że to nie była droga do uporządkowania tych spraw. Odbywały się różne manifestacje pod pomnikiem konstytucji, tysiące świeczek się paliło, więc milicja bez przerwy to rozganiała, nie ukrywam, milicjanci, żeby rozganiać, to rzucali w nas świece dymne, które wybuchały, dym gryzł w oczy. Ale jak rzucali tymi świecami w nas, to my...
CZYTAJ DALEJ