Praca zawodowa w realiach PRL-u - Józef Sadurski - relacja świadka historii [TEKST]
Po studiach poświęciłem się przede wszystkim pracy zawodowej. Jako młody inżynier pracowałem w elektromontażu. Pierwsze nasze prace wyglądały trochę zabawnie, bo nie znaliśmy dobrze dokumentacji, a nawet nie znaliśmy materiałów, z których mamy naszą robotę wykonywać. Pracowała z nami taka magazynierka, która młodym inżynierom urządzała żarty, mianowicie wydawała zupełnie inne materiały, niż myśmy wypisali na zapotrzebowaniu, a my i tak nie wiedzieliśmy, o co chodzi. Trwało to niezbyt długo, bo później zorientowaliśmy się, że coś jest nie tak. Elektromontaż to była dobra szkoła pracy zawodowej, przygotowywała do pracy elektryka z prawdziwego zdarzenia. Pracowałem na budowie w Kraśniku, najpoważniejszą sprawą była główna rozdzielnia zasilająca. I tam zdarzyła się zabawna historia, bo zakład był wizytowany między innymi...
CZYTAJ DALEJ