Rodzina - Zdzisław Suwałowski - relacja świadka historii [TEKST]
Mój ojciec, Edward Suwałowski, był w czasie wojny w tak zwanej, Cywilnej Ochronie Przeciwlotniczej, jeśli był nalot to oni go ogłaszali syrenami. Ojciec zmarł w nocy z 27 na 28 kwietnia 1942 roku na tyfus plamisty. W czwartek jeszcze chodził, w piątek rano już nie wstawał, ale jeszcze coś jadł. Pamiętam garczek z którego jadł kapłon – to była zupa z chleba, trochę cebuli, trochę jakichś skwarków, trochę wody i chleb w kostkę pokrojony. Jadł z takiego niebieskiego garnka z jednym dużym uchem, taki niekształtny. W piątek jadł, a z piątku na sobotę już był ciężko chory, zmarł w nocy z soboty na niedziele. W domu było nas sześcioro, ale byli jeszcze starsi bracia poza domem, to w sumie było nas ośmiu braci i siostra. Tej samej nocy kiedy zmarł ojciec zabrali nas, pięciu braci, do izolatek szpitalnych, bo tyfus był bardzo zaraźliwy. Po śmierci ojca matka została w domu...
CZYTAJ DALEJ