Historia Benjamina Altmana - Zdzisław Suwałowski - relacja świadka historii [TEKST]
Miałem kolegę Żyda, nazywał się Benjamin Altman. Kiedyś rozmawiałem z nim w pociągu, jechała ze mną pierwsza żona, to była godzina czwarta rano, bo na ósmą miałem być w Warszawie. Byłem głodny, wyjmuję kanapki, a on przypadkowo spotkał się tam ze mną w tym wagonie. Ja mówię: „Bolek jedz” - bo Benjamin miał na imię, ale Bolek mówili, a oni Żydzi mi bardzo wierzyli. I ja go częstuję kanapką, tak przyzwoitość nakazuje, tym bardziej znajomym. A on tak patrzy na mnie: „Wiesz co Suwałowski? Ja myślał, co ty mądry chłopak, a ty goj jak wy wszystkie”. Machnął ręką, żona się patrzy na mnie, ale on za chwilę wyszedł na korytarz. Ja wychodzę za nim. „Bolek, mówię, co ty mnie tu przy żonie od gojów wyzywasz?” -„Słuchaj, czy ty zarobił dziś już jakieś pieniędze?” Mówię: „Bolek, czy ty głupi jesteś? Godzina, czwarta rano, a ty pytasz czy ja zarobiłem pieniądze?” -„Ty...
CZYTAJ DALEJ