Egzekucje w przedwojennym Lublinie - Zdzisław Suwałowski - relacja świadka historii [TEKST]
Publiczne egzekucje w przedwojennym Lublinie Przed wojną ojciec zaprowadził mnie na egzekucję przestępcy na plac Magistratu, tu gdzie teraz są ubikacje miejskie. Ojciec mnie oprowadzał po mieście, uczył mnie jak się znać na zegarze na Bramie Krakowskiej, jak się znać na termometrze, bo duży termometr był na Urzędzie Miejskim. Tam na tym placu były egzekucje, ja byłem tylko na jednej, nie pamiętam nazwiska tego człowieka. Były wywieszone afisze z nazwiskiem, mówiące o tym kogo, i za co spotyka go kara. Afisze wisiały na ulicach, żeby odstraszyć ludzi, ale na egzekucje werbowali, prosili ludzi żeby się schodzili, żeby oglądali. Na tym placu Żydzi postawili swój pomnik, teraz już przeniesiony na ulicę Niecałą. Tu Żydzi też handlowali, ale na niedzielę jak miała być egzekucja, zbijali tam szubienicę z desek, to nie było na stałe,...
CZYTAJ DALEJ