Ludność żydowska w Lublinie w latach powojennych - Genowefa Hochman (z d. Puterman) - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[Do Lublina przyjechała ludność żydowska] z Rosji, z lasów, z tych miejsc, gdzie się ukrywali, ale zaraz zaczęli wyjeżdżać. Myśmy nie chcieli wyjechać wtedy. Ja myślę sobie: „Nie mam nikogo na świecie, gdzie ja będę jeździć w nieznane, bez języka?”. Mąż zawodu nie miał, to nie jest prosta sprawa. [Żydzi po wojnie] zaczęli wyjeżdżać zaraz, bali się zostać, jeszcze tym bardziej po kieleckim pogromie. Do tego czasu jeszcze było [ich] dużo, sporo, a później zaczęli uciekać po prostu, bali się. A myśmy nie chcieli. Chciałam tu zostać na razie, myślę sobie: „Może będzie dobrze, będzie spokój. Co tu uciekać? Gdzie? Dokąd, jak się nie ma rodziny nigdzie?”. [W Lublinie była wtedy] bardzo mała [bożnica], bo Żydów w Lublinie było wtedy bardzo mało. Teraz jest tam Izba Pamięci, pod ósmym na Lubartowskiej [synagoga Chewra Nosim]. Było Towarzystwo [Społeczno-Kulturalne...
CZYTAJ DALEJ