Wieczory sylwestrowe w kinie "Kosmos" - Danuta Połoncarz- fragment relacji świadka historii [TEKST]
Wieczory sylwestrowe w kinie „Kosmos” Traktowałam widzów uroczyście. Tak jak wskazywał na to dzień - Sylwester. Trzy filmy wtedy były. Kawiarnia była czynna, ale oczywiście alkoholu ani piwa nie było. Wiem, że ludzie przynosili sobie szampany. Kabina wiedziała, że o dwunastej trzeba przerwać film. Dwanaście gongów na salę szło. Ludzie, znajomi składali sobie życzenia na sali i ja w tym momencie, po dwunastym uderzeniu, ze starszym bileterem wychodziłam na scenę, z szampanem. Składałam życzenia i życzyłam dobrego roku następnego i wszystkiego czego pragną. Potem zapraszałam na dół i ogłaszałam pół godziny przerwy. Trzeci film dawałam najsłabszy, bo byli tacy, którzy już tego trzeciego filmu nie oglądali, tylko siedzieli przy stolikach w kawiarni na dole. Tam muzyczka szła cicha....
CZYTAJ DALEJ