Szpitalna 11 - Halina Sołtys - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Mieszkaliśmy na ulicy Szpitalnej 11. To był budynek w oficynie. Nieduże takie mieszkanko było, pozbawione kuchni, pozbawione wszystkich wygód. W tym pomieszczeniu było 5 osób: mama moja, ciocia, babcia, wujek, który był kelnerem. Ojca nie miałam, umarł jeszcze przed moim urodzeniem, w wojsku jakaś epidemia panowała, także mnie mama sama wychowywała. I właściwie do 7 lat tam mieszkałam. To był żydowski dom. Żyd potrzebował tego budynku, chyba rozebrał go, bo później był rozebrany. A podwórko łączyło się z ulicą Kościuszki. Trzy budynki były dołączone właściwie: Kościuszki 3, Kościuszki 5 i Szpitalna 11. To było takie ogólne podwórko i dzieci tam bawiły się. Obok był teatr żydowski, który już w tej chwili nie istnieje. Został rozebrany. Chodziłyśmy często do tego teatru. Miałam tam koleżankę - Żydóweczkę. Wiem, że na imię jej było Blanka....
CZYTAJ DALEJ