„To jest Żmudzin, on mało mówi, ale dużo myśli” - Waldemar Michalski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Po nadaniu tytułu doktora honoris causa, kiedy profesor Sławińska wyprowadziła Miłosza na dziedziniec, ja zamieniłem [z nim] kilka słów. Wtedy dałem mu swój tomik wierszy, powiedziałem, że jestem w jakiejś mierze z Kresów, podobnie jak on. Co prawda on z Wilna, ja z Wołynia, ale że mamy wspólnego poetę, do którego się odwołujemy – Czechowicza. I on to potwierdził. Wyczułem z tej rozmowy, kiedy zaczął mi w kilku słowach mówić o Czechowiczu, że ma niezwykły szacunek i respekt do [jego] poezji i osoby. Zresztą potwierdził to pisząc o Czechowiczu esej, który Józek Zięba opublikował swego czasu. To była właściwie pierwsza znacząca wypowiedź o Czechowiczu napisana przez Miłosza. Później trudno [to] nazwać spotkaniami, kiedy widziałem Miłosza będąc uczestnikiem różnych innych [wydarzeń] poza Lublinem. Byłem jednym z widzów i potwierdzałem w sobie to...
CZYTAJ DALEJ