Miłosz prosił, żeby za kotarą było łóżko - Waldemar Michalski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Profesor Irena Sławińska, którą pytaliśmy, jakie wrażenia pozostawiły na Miłoszu spotkania lubelskie, podkreślała, że Miłosz był wzruszony, że przeżywał to bardzo emocjonalnie, mocno. I kto wie, czy między innymi te wydarzenia lubelskie, te piękne spotkania nie zdecydowały o tym, że wówczas podjął decyzję o powrocie z emigracji do Polski. Miłosz do kraju na stałe powrócił w 1993 [roku], osiadł w Krakowie; zdecydowały [o tym] różne sprawy, także i wydawnicze może, także samo miasto jako taka esencja polskości i piękna. Ale wydaje mi się, że właśnie jednym z takich znaczących dla Miłosza w życiu spraw, które zadecydowały o jego powrocie do kraju, to były dni lubelskie, które – powołuję się tutaj na opinię pani profesor Ireny Sławińskiej – przeżył bardzo; nawet ona się bała, czy nie odbije się to na jego zdrowiu. Miłosz już wtedy nie był człowiekiem młodym. Kiedy studenci zapraszali go do Lublina [w 1999 roku], to Miłosz prosił,...
CZYTAJ DALEJ