Byliśmy bardzo czujni - Waldemar Michalski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Myśmy mieli świadomość, że zarówno na spotkaniu w Bibliotece będą osoby, które będą się podszywały pod studentów, pod osoby duchowne – mogą nawet przyjść w sutannach – [czyli] agenci. Myśmy byli w pełni świadomi tego, że zarówno KUL, jak i Biblioteka [obserwowane są] przez ludzi z SB, którzy będą próbowali zrobić wszystko, żeby tę uroczystość zepsuć. Dlatego będąc pracownikiem Biblioteki miałem zadanie, żeby być czujnym właśnie na te sprawy. Ponieważ w środowisku lubelskim dosyć długo już żyłem, mieszkałem, wiedziałem mniej więcej kto jest ze środowiska literackiego, kto jest ze środowiska uniwersyteckiego jednego i drugiego uniwersytetu, więc łatwo mi było rozpoznać ludzi, którzy przychodzili z takich kręgów podejrzanych, bo to były twarze często nieznajome, często zachowujące się nawet dziwnie, bezczelnie czasami, afirmujące się, że są stąd i stąd, że ze środowiska literackiego z Warszawy...
CZYTAJ DALEJ