Józek Zięba zapalił świeczki - Waldemar Michalski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Kiedy przyznawano mu tytuł doktora honoris causa – 11 czerwca – program był załadowany różnego rodzaju spotkaniami, oficjalnymi występami, ale Miłosz znalazł czas, aby pójść na grób Czechowicza. Było to prawie nieoficjalne wyjście, nie rozpowiadano publicznie, że będzie jeszcze w programie pójście Czesława Miłosza na Lipową na grób Czechowicza, ale myśmy ze środowiska literackiego i KUL-owskiego wiedzieli, że takie spotkanie będzie. Miłoszowi towarzyszył w wyjściu – pieszo zresztą – z KUL-u na cmentarz Jan Józef Szczepański jako prezes Zarządu Głównego Związku Literatów Polskich; także Bohdan Królikowski jako ówczesny prezes oddziału lubelskiego Związku Literatów Polskich, Józef Zięba, ja, kilku kolegów i grupa harcerek jako warta przy grobie. Spotkanie emocjonalnie miało znaczący wymiar; ja to spotkanie bardzo przeżyłem, tym bardziej, że miałem cały czas w pamięci słowa Miłosza: „Bądźcie mu dobre, wy,...
CZYTAJ DALEJ