Chętnie podczytuję Miłosza do dzisiaj - Waldemar Michalski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Miłosz w życiu nie tylko moim, ale w życiu chyba wszystkich twórców zawsze był, jest i będzie obecny. Dzięki temu, co zostawił dla języka polskiego, [co zrobił] dla sprawy obecności literatury polskiej w wymiarze światowym, jest postacią absolutnie wyjątkową. Mając szczęście studiować polonistykę [na] Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, Miłosz był mi od początku studiów osobą znaną, czytaną – to odbywało się głównie dzięki zabiegom profesor Ireny Sławińskiej i profesora Czesława Zgorzelskiego. Myśmy mieli Miłosza stale na zajęciach polonistycznych, podobnie jak Gombrowicza. Ponieważ często książki Miłosza i Gombrowicza były niedostępne w obiegu księgarskim, sprowadzane były nielegalnie z zagranicy – żeby studenci mieli dostęp do tych tekstów, były fotografowane, jeszcze wtedy nie było techniki powielania ksero. Foliał wierszy Miłosza [był] obszerny, ponieważ to były sklejane zdjęcia, każda strona była oddzielnie...
CZYTAJ DALEJ