Czesław Miłosz - Jerzy Święch - fragment relacji świadka historii [TEKST]
On wszystko robił, ażeby zejść z piedestału. I to rzeczywiście bardzo mi się podobało – jak zresztą większości. Na KUL-u to wystąpił w jakiejś wiatrówce. Nie wiem, czy był w dżinsach czy w jakichś spodniach sztruksowych. Jego to oczywiście nie raziło, gdyż on jednak przyjeżdżał z tej Ameryki, gdzie oczywiście profesorowie nie ubierają się tak jak my się ubieramy. Więc oczywiście [Miłosz] przyszedł z innego środowiska i tak go zapamiętałem. Natomiast chcę podkreślić pew[ne] moje wrażenie, kiedy obserwowałem Miłosza. To było, rzeczywiście wrażenie człowieka, który nie szuka bynajmniej jakichś bliskich kontaktów z ludźmi. Jest zdystansowany, no taki właśnie ironiczny....
CZYTAJ DALEJ