Miłosz i Wałęsa - Jerzy Bartmiński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Oni [Miłosz i Wałęsa] nie znali się wcześniej, Miłosz dopiero w Lublinie, kiedy został zaproszony, to spotkał się z Wałęsą w salonie rektorskim. Pan Stefan Sawicki opowiedział mi, że to wyglądało mniej więcej w ten sposób, że Wałęsa już był w salonie rektorskim na Alejach Racławickich 14, a Miłosz został tam doprowadzony i podszedł do Wałęsy; pierwsze słowa, które powiedział, to były takie: „Panie Lechu, ja pana uwielbiam”. On też napisał kiedyś przecież wiersz o Wałęsie. Ten zachwyt Wałęsą był wtedy powszechny. Przypuszczam, że z czasem nie do końca wytrwał w tym entuzjazmie dla Wałęsy, podobnie jak większość Polaków, bo Wałęsa pokazał swoje takie strony mniej ciekawe, ale wtedy to był bohater narodowy. I Miłosz potrafił w taki pokorny w pewnym sensie sposób wypowiedzieć się w czasie tego spotkania z prostym robotnikiem, który zaistniał wtedy jako genialny przywódca całego ruchu solidarnościowego....
CZYTAJ DALEJ