Wizyta Miłosza na KUL - Jerzy Bartmiński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Byłem w auli uniwersyteckiej, kiedy pani Irena Sławińska głosiła laudację. To była laudacja piękna, wygłoszona tak z głowy. Pani Irena to była urokliwa kobieta, potrafiła mówić troszeczkę manierycznie, z uśmiechem, swobodnie, wolno; widać było, że ona nie tylko mówi, ale ona wtedy myśli i ocenia; pięknie mówiła o Miłoszu. To było może nawet ciekawsze niż to, co Miłosz potem sam powiedział. Doktorat honoris causa dla Miłosza był wielkim wydarzeniem wtedy. I KUL, i Miłosz – obie strony były bardzo tym wzruszone, uhonorowane, no i oczywiście wszyscy, którzy uczestniczyli w tym. Ja byłem zapraszany na te spotkania KUL-owskie, bo pan Stefan Sawicki mnie lubił, ten prorektor, który organizował te różne imprezy. Potem było spotkanie w Bibliotece KUL-u i wtedy właśnie ofiarowałem panu Czesławowi tekst kolędy. Pamiętam do dzisiaj jego głos, sposób, w jaki poeta czyta swoje wiersze. My znamy teksty...
CZYTAJ DALEJ