Reakcja „władzy” na wizytę Miłosza w Lublinie - Józef Zięba - fragment relacji świadka historii [TEKST]
No więc oficjalnie władze były trochę przestraszone i zdezorientowane. Nie wiem jak tam UB-ecja wtedy reagowała, bo część materiałów, które w IPN-ie były na mój temat zostały zniszczone, więc nie wiem co tam było, ale podobno jakieś filmy były ze zdjęciami. Nikt z władz lubelskich oficjalnie nie protestował, ale utrudniać to potrafili. No [n]ie wiem czy przy Miłoszu to było akurat, czy [przy] jakiejś innej sytuacji. No chociażby brak tego entuzjazmu, żeby takie spotkanie na Zamku zrobić. No to niby to był brak entuzjazmu, [ale] nikt mi nie powiedział: ”Nie wolno panu to zorganizować!”. Nie, tylko po prostu nie podejmowali [tematu]. No po co? Tak samo afisz. „B2, no dlaczego taki duży?”. Poszedłem do drukarni. Nieżyjący - Marek Łoś był takim technicznym w drukarni na Kościuszki. Mówi: „Ja to zrobię, afisz.”. I zrobił podwójny afisz. I on był klejony nawet, bo maszyny nie było takiej z dwóch części. Można obejrzeć to na wystawie...
CZYTAJ DALEJ