Narodziny kapitalizmu w Lublinie - Barbara Klepacka - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Cały proces rozwoju trochę trwał. To nie wydarzyło się jakoś nagle. Był bum na jakieś własne inicjatywy. Ludzie oddychali z ulgą, że mogą coś zrobić sami, że mogą założyć własne przedsiębiorstwo – oczywiście drobne, np. rozwinął się różnego rodzaju handel na straganach. Mnie on nawet odpowiadał, ponieważ można było kupić rzeczy, których wcześniej nie można było dostać. Zaczął się słynny handel na ulicach, stały porozkładane łóżka, ale chyba to nie przeszkadzało wtedy tak ludziom, bo była taka potrzeba, żeby wszystko to uzewnętrznić. Te łóżka, leżaki były rozkładane w miejscach, na których targowano już wcześniej. To były utarte miejsca, do których ludzie się przyzwyczaili – nawet urzędnicy, którzy potem chcieli zmienić to miejsce, niewiele potrafili zdziałać. Ale u nas rozkładano takie łóżka polowe też na Krakowskim Przedmieściu, pod Pocztą Główną,...
CZYTAJ DALEJ