Dom przy ulicy Biernackiego - Wanda Łazowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W 1954 roku, po wyjściu za mąż wyprowadziłam się z domu przy ulicy Granicznej. Zamieszkałam na ulicy Biernackiego, to jest duży dom na rogu Biernackiego i Jaczewskiego, tam za okupacji był szpital niemiecki. Kiedy już opróżnili ten budynek, to przejął go Szpital Wojskowy, administrował go. Później mąż, jako wojskowy, dostał tam mieszkanie jako kwaterę wojskową. Mieszkaliśmy na drugim piętrze, ale nie było tam żadnych wygód, nie było na przykład centralnego ogrzewania. Tutaj urodziła się nasza córka, Dzidka. To były okropne mieszkania, drugie piętro, więc wysokie. Trzeba było schodzić do piwnicy po węgiel, bo były jeszcze piece – jeden piec na dwa pokoje. Ten budynek był taki pusty, naokoło było tylko powietrze, nie było domów. Dopiero później zaczęli tam budować i rozbudowywali szpital, już się to wszystko trochę zmieniło i ulica się zmieniła. Dawniej, naprzeciw były ogrody i pola, wychodziłam tam z moją Dzidką na spacery. Był...
CZYTAJ DALEJ