Rodzina męża ze Lwowa - Wanda Łazowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W 1954 roku wyszłam za mąż. Mój mąż był wojskowym, a właściwie był wojskowym od czasu wojny. Rodzina mojego męża pochodzi ze Lwowa, to Lwowianie. Mój teść jest na zdjęciu, on był podpułkownikiem, szefem zaopatrzenia farmaceutycznego – farmaceutą. Został aresztowany we Lwowie. Siedział u sióstr brygidek, a potem był wywieziony i nie mogliśmy się o nim niczego dowiedzieć. Jak już była odwilż, to poprzez KARTĘ [Ośrodek KARTA – red.] i znajomych, przez kolegę mojego męża, który grzebał się w archiwach wojskowych, doszliśmy, że był w Starobielsku. Pisaliśmy do Czerwonego Krzyża i przyszło nam zawiadomienie z Rosji, że umarł w drodze do szpitala w Starobielsku. Poza tym napisali, że był zdrajcą narodu polskiego, był żołnierzem zdrajcą, i takie głupoty. Po odwilży wojskowi byli powoływani do wojska. Mój mąż nie dostał się do armii...
CZYTAJ DALEJ