Praca po wyzwoleniu - Wanda Łazowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Zaraz po wyzwoleniu zaczęłam normalnie pracować. Pracę załatwiła mi moja komendantka z konspiracji, której ojciec był dyrektorem Lubzelu, czyli Lubelskich Zakładów Energetycznych. Pracowałam trzy lata w biurze abonentów. W międzyczasie robiłam maturę, weszły zmiany świadectw na polskie. Jednocześnie zaczęłam chodzić na uniwersytet, na KUL, na ekonomię. Zachorowałam, musiałam zrezygnować ze studiów. Potem pracowałam przez piętnaście lat w Wojewódzkim Wydziale Finansowym, czyli dawnej Izbie Skarbowej. Przez następne piętnaście lat pracowałam w szpitalu PSK 4, w aptece, tam prowadziłam księgowość, ponieważ mój fach, mój zawód, to finansowiec. Tam pracowałam do emerytury, do 1983 roku....
CZYTAJ DALEJ