Partyzanci Szarugi po wyzwoleniu - Wanda Łazowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Po okupacji miała miejsce jeszcze jedna sytuacja, związana z tym domem [przy ulicy Granicznej - red.] Moja siostra była w partyzantce u Szarugi. Po okupacji ci partyzanci byli rozpirzeni; Szaruga wszedł do Lublina jako pierwszy oddział i kwaterował w kuratorium. Zaczęły się aresztowania i część tych chłopców wstąpiła do Wojska Polskiego, żeby się ratować; część gdzieś pouciekała. Ja też od czasu do czasu jeździłam z rozkazami do oddziału Szarugi i też miałam iść z nimi do wojska. Nawet poszłam z nimi na rogatkę, ale wtedy na rogatce byli Ruscy, te regulaszczyki, i mówią: „O, żenszczyny nie!” Czekali na jakiś transport, na samochody ciężarowe, żeby dostać się do Siedlec, bo tam było ich spotkanie, zgrupowanie. Mnie nie puścili, więc nie poszłam dalej, natomiast tamci pojechali i wszyscy od Szarugi, i inni AK-owcy, zostali aresztowali w tych Siedlcach. Potem przenieśli ich do Kąkolewnicy i tam część rozstrzelali latem,...
CZYTAJ DALEJ