Bohaterskie komendantki Pogotowia Harcerek - Wanda Łazowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Pani harcmistrz Wanciszewszka i pani Maria Świtalska, to były komendantki w Pogotowiu Harcerek za okupacji, były komendantkami Chorągwi Lubelskiej. Jedna była w Warszawie, a do Lublina wracała z rozkazami. Była właśnie na odprawie w Warszawie i ją capnęli w Dęblinie. Zażyła cyjanek. Zmarła od razu na miejscu. Druga była w areszcie gestapo „Pod Zegarem”. Też zażyła cyjanek. To są nasze dwie bohaterki, które oddały życie, żeby nie wydawać ludzi podczas tortur. Potem mówili o różnych, że zdradziła, wydała. A każdy organizm jest inny. Tortury różne były. Nie cackali się, że to dziewczyna, czy młoda, czy stara – mieli takie metody, które zmuszały do tego, że człowiek nie wytrzymał i mówił. Człowiek bał się. My byłyśmy wszystkie koleżankami i z własnej woli nigdy byśmy się nie wydały, ale jakby tak capnęli, to nie wiem, nie odpowiadam za siebie, co bym zrobiła, czy bym nie wydała jakby mi coś robili. To, co zrobiły te...
CZYTAJ DALEJ