Konspiracyjne harcerstwo - Wanda Łazowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W 1943 roku byłam w konspiracji. Już u kanoniczek zrozumiałyśmy, że coś się dzieje, już ktoś gdzieś należy, więc po cichu sobie szeptałyśmy i jedna z koleżanek – moja przyjaciółka, która teraz mieszka we Wrocławiu – mówi: „Słuchaj, przyjdź do mnie do domu”. Ona mieszkała przy ulicy Niecałej, w Domu Kolejarza. Tam byli Niemcy, ale jej ojciec pilnował tego budynku i niby było spokojnie. Tam właśnie odbywały się nasze zbiórki. Na pierwszej takiej zbiórce pojawiła się komendantka i powiedziała nam, że jest wznowiona praca harcerska, tylko w konspiracji. To się nazywało konspiracyjne harcerstwo. Jeżeli chcemy, decydujemy się na to, to proszę bardzo: będzie okres próbny, a po okresie próbnym kto się zadeklaruje, złoży przysięgę i już będzie normalnym żołnierzem Polski Podziemnej. Wszystkie się zgodziłyśmy oczywiście, bo to duma, że będziemy bić wroga, będziemy mu przeszkadzać. Tak się zaczęła moja praca konspiracyjna. Po...
CZYTAJ DALEJ