Osobisty stosunek do Żydów - Wanda Łazowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Nie wiem dlaczego, ale nie bardzo lubiłam Żydów. Miałam do nich jakąś awersję. Ja byłam takim endekiem. Dla mnie Polska to tylko Polacy. W szkole kolegowałam się z dziewczynkami Żydówkami, ale nic poza tym. Denerwowało mnie, że jest tyle sklepów żydowskich, a polskich tak mało. Żydzi przyciągali, żeby tylko mieli jak najwięcej kupujących: dawali upusty, rabaty na wszystkie towary. Polak nie dawał, bo nie miał później z czego płacić podatków. To mnie denerwowało. Mama mówiła: „Chodź, pójdziemy tam, bo tam jest taniej” – niby było to korzystniejsze dla rodziny, ale mnie to denerwowało, chociaż byłam jeszcze małą dziewczynką. Byłam taka zacietrzewiona, że tyle jest tych sklepów żydowskich, a naprawdę mało sklepów polskich. Oni zawsze mówili, że „wasze ulice, nasze kamienice” – to też mnie denerwowało. Słyszałam to od Żydów, jakichś przypadkowych, właśnie na ulicach. Na rynku było pełno beczek...
CZYTAJ DALEJ