Znajomi Żydzi - Wanda Łazowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Przed wojną miałam znajomych wśród Żydów. W mojej klasie było pięć Żydóweczek. Były dwie siostry i jeszcze dwie Żydóweczki. Były bardzo sympatyczne, bardzo miłe, kulturalne. Te dwie siostry Perecówne były bardzo bogate. Ich rodzice byli właścicielami placu, gdzie jest Klinika Stomatologiczna, na ulicy Świętoduskiej. Tam były sklepy i domy, kiedyś też delikatesy, nie wiem, czy są jeszcze, bo teraz nie chodzę w tamte strony, ale w każdym razie byli bardzo bogatymi ludźmi. Druga była Ledermanówna, jej ojciec miał zakład krawiecki przy ulicy Wróblewskiego, tam gdzie była Cepelia, Bank PKO – boczna Narutowicza, taka króciutka ulica. Była jeszcze Wachsmanówna – nie wiem, gdzie ona mieszkała – ale jeżeli chodzi o tą dziewczynę, to po wojnie już w 1944 roku, szłam do kościoła i ktoś mnie zaczepił. Mówi: „Wanda, Wanda” – ja patrzę, mówię: „Skąd ty wiesz, że ja jestem Wanda? Ja ciebie nie znam”. – „Jak to...
CZYTAJ DALEJ