Ulica Graniczna - Wanda Łazowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Na ulicy Granicznej był jeden sklep. Szło się od ulicy Narutowicza i były budynki: 1, 1a, 1b, 1c, 1d. Potem było trójka. Wewnątrz placu, ogrodu, był budynek dwupiętrowy, potem znowu jednopiętrowy dom i tam był sklepik, gdzie przed wojną można było brać na zeszyt. W tym sklepie wszystko było. Potem, jak się dostawało wypłatę czy pensję, to ludzie regulowali te długi. Później był nasz dom. Dalej był dom państwa Kiciaków. A potem jeszcze dwa takie domki i jeden malutki, parterowy, już prawie przy samej ulicy Dolnej Panny Marii. W pobliżu były domy państwa Grzegorczyków, państwa Adamczyków – to pierwszy duży dom od ulicy Narutowicza. Potem był domek, w którym mieszkał ksiądz [Ludwik – red.] Zalewski, dyrektor gimnazjum sióstr kanoniczek, do chwili, kiedy nie zabrali go Niemcy. W tym domku potem był „Domek Literata”, nie wiem, może jest jeszcze do tej pory. Następny był dom rzeźnika, który miał jatki na ulicy...
CZYTAJ DALEJ