Dom przy ulicy Granicznej. Właściciele i lokatorzy - Wanda Łazowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Na mojej ulicy Granicznej, w domu jednopiętrowym było tylko czterech lokatorów i maleńka facjatka, którą dopiero później wynajęła jedna pani. Właścicielami domu byli państwo Migurscy, oni zajmowali pięć pokoi w amfiladzie. Czyli był jeden mały oddzielny pokoik i na końcu były dwa pokoje, do których przechodziło się przez duży pokój. Potem, jak było ścieśnianie mieszkań, to tam zrobili taki korytarz. Zmniejszyli pokój przechodni, zrobili sobie korytarzyk i można już było swobodnie przejść do dwóch ostatnich pokoi. Na parterze były dwa pokoje, gdzie mieszkałyśmy my i trzy pokoje, gdzie mieszkał jeden pan, jeszcze mam go na zdjęciu. Państwo Migurscy prowadzili aptekę przy ulicy Narutowicza – róg Okopowej i Narutowicza. Potem pan Migurski został aresztowany. Niemcy zamknęli aptekę. Państwo Migurscy mieli trójkę dzieci, była Krystyna, Zofia i Wojciech. Krystyna była chora na płuca. A tych dwoje, Zosia i Wojtek, też...
CZYTAJ DALEJ