Rodzina Pazurów - Wanda Łazowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Jestem lublinianką. Urodziłam się w Lublinie przy ulicy Rybnej lub Noworybnej, która była nazywana „Psią Górką”. Tam mieszkaliśmy z rodzicami bardzo krótko, potem przenieśliśmy się na ulicę Graniczną, gdzie mieszkałam aż do roku 1954, kiedy to wyszłam za mąż. Moja rodzina wywodzi się ze wsi, z takich okolic jak Palikije, Wojciechów – stąd pochodzi mama, a część rodziny mamy pochodziła z Włodawki. Jak przyszli Sowieci, to ich wytransportowali z Włodawki. Potem dostali kawałek ziemi we włodawskim, w Urszulinie – tam byli bracia stryjeczni mojej mamy. Z okolic Lublina pochodziła rodzina ojca. Ojciec był rolnikiem. Później dostał pracę w Lublinie, był na jakichś szkoleniach. Mój ojciec wykonywał fach hydraulika. Dostał pracę w Lublinie, w wodociągach, i tu zamieszkali. Rodzice przyjechali do Lublina w 1925 roku. Ojca nie pamiętam, bo jak miałam trzy lata, to zmarł na gruźlicę. Po prostu zaziębił się, gdzieś wyszedł w...
CZYTAJ DALEJ