Nielegalne drukowanie - Szczepan Chondzyński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Kiedy pracowałem jeszcze w Waryńskim w latach osiemdziesiątych, to w ramach Woli wychodziło pisemko „Krecik” i to pisemko czasami było drukowane również i w Waryńskim. Były takie dwie panie Krystyny, [jedna] – psycholog – miała gabinet, w tym gabinecie testowała sprawność ruchową pracowników, ale też wykorzystywaliśmy go do innych celów. Teraz to już jest historia, natomiast wtedy to były emocje. To zupełnie inaczej się odbierało, człowiek myślał swoje, musiał tylko z takimi ludźmi zaufanymi się jak gdyby tym dzielić, ale to tak narastało....
CZYTAJ DALEJ